„Najukochańszej”

 

Leżały przez 75 lat przysypane ziemią przy starej szopie. Leżałyby dalej zapomniane gdyby nie fragment, który wbrew naturze nie zarósł i w dodatku zaczął krzyczeć do współczesnych. To szczególne bowiem napis który został zauważony wyryty został w granicie w języku polskim. To wymowny symbol. Jakby wiadomość do nas zabieganych

w codziennym pędzie o uwagę. Ktoś dostrzegł kilka liter wystających z trawy. Dla

Wojtek Glowacz była to niezwykle cenna informacja. Pojechał sprawdzić. Napis powiększał się pod jego palcami tak to macewa to nagrobek Salomei. Rozmowy z właścicielem działki zakończone powodzeniem. Pędzę z Krakowa bo być może mamy cały nagrobek a przecież na cmentarzu nie zachował się żaden. Na miejscu Wojtek,  Grzegorz Głowacz, Szymon Grocholski,  Rut Kurkiewicz-Grocholska Marta Mazik Ania Hornowska Jagna Bukowska-Ziółko. Zaczynamy podnosić stare betonowe słupki, które składowane były za szopą. Odgarniamy ziemię pierwsze nowe litery, które widać „...Najukochańszej....” wyznanie miłości dedykowane żonie i mamie. Podobne epitafium widnieje w męskiej formie na grobie mojego dziadzia. Serce ściska dziwne uczucie mieszanka radości i smutku. Kamień okazuje się być potężny i cały! Słyszycie cała macewa prawie jak nowa! (utwierdzamy się jakby niedowierzając) Jest tekst hebrajski
u szczytu macewy i piękna menora (świecznik). „..Salomea z domu Pacanowerów Kolberowa...”. Przecież znamy tragiczny los rodziny Pacanower!!! Przecież los tej rodziny towarzyszy mi już kilka miesięcy odkąd przeczytałem relacje świadków Zagłady. I tutaj ślad materialny, tutaj pod szopą, pod ziemią nazwisko Pacanower.
Właściciel działki towarzyszy nam „..ale piękna mówi..”. Sam jest zdziwiony wielkością nagrobka nie spodziewał się takiego odkrycia. My też mówiąc szczerze. „...Znajdujemy się obok dawnego budynku gestapo Niemcy zwieźli tutaj
i pewnie nie wykorzystali..” mówi. Nagle łopata Grześka napotyka coś twardego. Ej to chyba następna słyszymy!!!
Nie możliwe myślę, a jednocześnie tak bardzo chcę by była to prawda. Jest kolejna i jeszcze jedna i następna...... cdn.

 

 

 

 

 

Hidden underground part 1: " To Our Beloved”.

 

 

For 75 years they laid covered with earth next to an old shed. They would have remained forgotten if it were not for a piece, which contrarily to the way things turn out in nature did not overgrow with moss, and started screaming at the contemporaries. What is extraordinary is the fact the sign which was noticed by others was engraved in the granite in Polish. What a meaningful symbol! As if a message was sent to the people who are in their usual hustle and bustle. Someone noticed a few letters peaking from among the grass. For Wojtek Glowacz this extremely valuable information. He went to check it out. Under his fingers the sign revealed itself. Yes, this was indeed a matezevah, a headstone of Salome. Talks with the owner of the plot were successful. I am rushing from Kraków because we might have a whole tombstone while none have been preserved at the cemetery. On the site there is already Wojtek, Grzegorz Głowacz, Szymon Grocholski, Rut Kurkiewicz-Grocholska,Marta Mazik, Ania Hornowska Jagna Bukowska-Ziółko. We start to lift old concrete posts which were kept behind the shed. We brush away the earth and the first letters which we can see are: “To Our Beloved…” a declaration of love to the wife and mother. A similar epitaph can be found on the grave of my grandfather. My heart is bursting with a mixture of joy and sadness. The stone is big and it is whole! Can you believe it, it's almost as good as new? We cn barely believe it. There is a text in Hebrew and an image of a beautiful Menorah. “…Salomea nee Pacanower Kolberowa…” We do know the tragic fate of the Pacanower family!!! The fate of this family has been accompanying me for months, ever since I read the testimonies of the witnesses of the Holocaust. Here, under the shed, we find a material trace, the name Pacanower.
We are accompanied by the owner of the plot. ‘How beautiful…’ he says. He is surprised with the size of the tombstone, as he did not expect such a discovery. Neither did we. ‘We are near a former building of the Gestapo. Germans brought it here and probably never used it’, he says. Suddenly Grzesiek’s spade meets something hard. Must be another one!!! That can’t be possible, I am thinking, but at the same time I really want it to be true. There is another one, and yet another one… TBC.

Ukryte w ziemi cz. 1 

27 czerwca 2020
  1. pl
  2. en
  3. de
  4. fr
  5. it
  6. iw

Fundacja Rodziny Popielów Centrum

 

ul. Bohaterów Orła Białego 89

33-300 Nowy Sącz

Regon: 380413377

Nip: 7343559561

KRS: 0000731520

Nr konta: 64 1930 1826 2640 0626 9966 0001

WSPOMÓŻ NASZE DZIAŁANIA

PL  10 1930 1826 2640 0626 9966 0003

PL  80 1930 1826 2640 0626 9966 0004

Business Identifier Code:  POLUPLPR

IBAN

Account Number